niedziela, 20 marca 2011

Tatuaż.

Siemanko.!


Wczoraj siedziałam cale popołudnie i wieczór w domu. Po treningu nie chciało mi się palcem kiwnąć. Moja mama nie mogła się nadziwić ze, sobota a ja w domu. Słyszałam Tylko "On (trener) potrafi zdziałać cuda".
Wieczorem nawet napadło mnie na rysowanie, nie robiłam tego już z 7 miesięcy. Ale coś mi wyszło. Kiedyś może pokaże.
A teraz przejdźmy do tematu notki.
Przeglądałam rożne obrazki w necie i natrafiłam na świetny tatuaż. Na jednej ręce przedstawiał otwartą klatkę dla ptaków, a na drugiej uciekające ptaki. Nie jestem zwolenniczka tatuaży, ponieważ zazwyczaj ludzie robią je by się pokazać,żeby były śmieszne, robią wzory które za chwile wyjdą z mody,a zmazać nie mogą , to już zostaje do końca. Inna sprawa jest z tymi które są robione na pamiątke, jakieś motywacje lub by pamiętać o wyznaczonym celu. Oglądam często na kanale TLC program "Miami Ink"  który opowiada o salonie tatuaży do ktorego przychodza ludzie z roznym historiami i chca je upamietnic.Ich stronka.



             

                                  tatuaż o którym pisałam
A teraz idę się ogarnąć  i jadę do babci :)
            ^^

3 komentarze:

  1. o mój boże ! <3 :* cudowny jest ten tatuaż ! <33333333333333333333333


    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki ;*
    Ej, ten tatuaż rzeczywiście jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń